Teologia moralna – zagadnienia wstępne

Popularne jest dzisiaj stwierdzenie, że katolikiem (czy szerzej – osobą wierzącą) można być sobie prywatnie, ale jeśli rządzi się państwem (miastem, gminą, itp.), „swoje wierzenia należy zostawić w domu”. To stwierdzenie oparte jest na tezie: życie społeczne musi być neutralne. Tymczasem jest to ostatecznie problem pytania o istnienie Boga. Czy zdanie Bóg istnieje jest zdaniem prawdziwym? Możliwe są teoretycznie trzy odpowiedzi:

  1. Teizm w swoich trzech odsłonach:

a) teista: ktoś, kto twierdzi, że zdanie Bóg istnieje jest zdaniem prawdziwym. Teista jest tu rozumiany jako ten, który sądzi że prawdziwość zdania Bóg istnieje można uzasadnić - podać argumenty na rzecz istnienia Boga. Argumenty teisty to np. drogi św. Tomasza

b) fideizm – Bóg istnieje, ale nie sposób Jego istnienia uzasadnić rozumowo – można jedynie wierzyć

c) Deizm –teologiczno-filozoficzny pogląd uznający istnienie Boga Stwórcy, odrzucający jednak Jego wpływ na dalsze losy świata (odrzuca zatem objawienie, cuda itd.). Pogląd ten łączy się z koncepcją „religii naturalnej”

  1. Ateizm - ateista: ktoś, kto twierdzi, że zdanie Bóg istnieje jest zdaniem nieprawdziwym. Też oczywiście potrafi to uzasadnić np. podstawowy  argument to problem istnienia zła w świecie – jak by Bóg istniał, nie byłoby zła na świecie
  2. Agnostycyzm: twierdzi, że zdanie Bóg istnieje jest zdaniem teoretycznie nierozstrzygalnym. Pozornie jest to bliskie ateizmowi. Problem ten jest nierozstrzygalny teoretycznie ponieważ: argumenty za i przeciw równoważą się ale nie ilościowo lecz qualitatywnie (jakościowo) czy też wszelka argumentacja na rzecz i przeciwko istnieniu Boga prowadzi do teoretycznych paradoksów, antynomii. Ale jest to stanowisko jedynie teoretyczne: w praktyce życia stajemy przed konkretnymi wyborami i musimy podejmować decyzje.

Zatem na polu praktycznego działania zostają jedynie dwa stanowiska: teizm i ateizm. Żadne z nich nie jest neutralne, ponieważ: jeśli osoba wierząca ma zostawić swoje przekonania w domu – a w życiu zawodowym powinna być neutralna, to w praktyce oznacza, że ma zawiesić sąd o istnieniu Boga (czyli musi stać się praktycznym ateistą). Można sytuację odwrócić i powiedzieć: osoba niewierząca winna swoje przekonania o nieistnieniu Boga zostawić w domu. Kim się stanie w życiu praktycznym?

 

Ks. Tomasz Huzarek